Krzywa Laffera to koncepcja pokazująca wzajemną zależność stawek podatków i wpływów do budżetu państwa. Okazuje się, że nie zawsze prosta zależność – im wyższe podatki, tym wyższe dochody państwa – jest prawdą. Przy pewnym poziomie podatków konsumpcyjnych, cena obłożonego nimi towaru jest na tyle wysoka, że konsument ogranicza zakupy, a to skutkuje mniejszymi wpływami do budżetu. Podsumowując, wysokie podatki nie są gwarantem wysokich dochodów państwa.
Krzywa Laffera powstała pod koniec lat 70. XX w. w Stanach Zjednoczonych. Na restauracyjnej serwetce, podczas spotkania z konserwatywnymi politykami narysował ją ekonomista Arthur Laffer. W ten sposób zilustrował swoją tezę o tym, że obniżenie podatków przyniesie państwu więcej dochodów.
Na krzywej Laffera istnieją dwa punkty zerowe:
Na tej podstawie wyznaczamy ,,złoty środek” – skoro przy 0% i 100% podatku dochody wynoszą zero, to gdzieś pomiędzy nimi musi istnieć taki poziom podatków, który daje państwu maksymalne dochody. To jest właśnie szczyt krzywej Laffera.
Nie istnieje uniwersalny szczyt krzywej Laffera, gdyż zależy ona od ogółu warunków gospodarczych państwa.
Spójrzmy na przykład rynku alkoholowego: ciągłe podnoszenie stawek podatku akcyzowego sprawi, że spadnie sprzedaż napojów alkoholowych. Ten spadek sprzedaży doprowadzi do spadku wpływów z podatku od towarów i usług (VAT). W pewnym momencie okaże się, że wpływ z akcyzy nie zrekompensuje strat z podatku VAT.
Źródło: