Rząd Wielkiej Brytanii zapowiada największą od lat liberalizację przepisów dotyczących działalności pubów i barów. Reformy obejmują m.in. wydłużenie godzin otwarcia lokali, uproszczenie procedur licencyjnych oraz obniżki akcyzy na niskoprocentowy alkohol z beczek. Celem zmian jest sektor gastronomiczny, który boryka się z kryzysem, a więc wsparcie pubów i barów, a także małych producentów napojów alkoholowych.
Brytyjski rząd zapowiedział szeroką reformę przepisów regulujących działalność pubów, barów i restauracji, która ma na celu ożywienie pogrążonego w kryzysie sektora gastronomicznego. Projekt wpisuje się w szerszy plan gospodarczy „Plan for Change”, zakładający wsparcie małych firm i zwiększenie lokalnych dochodów.
Według danych British Beer and Pub Association, w 2025 roku w Anglii, Walii i Szkocji może zamknąć się aż 378 pubów, co oznacza utratę ponad 5600 miejsc pracy. Rząd liczy, że obniżka podatków i liberalizacja zasad prowadzenia działalności gastronomicznej pomogą odwrócić ten trend, a także przyciągną turystów i młodszych klientów, coraz rzadziej odwiedzających tradycyjne brytyjskie puby.
Liberalizacja przepisów licencyjnych
Reforma przewiduje wydłużenie godzin otwarcia lokali, uproszczenie procedur organizowania wydarzeń na żywo i możliwość łatwiejszego serwowania jedzenia oraz napojów na zewnątrz. Dotychczasowe przepisy – uznawane za przestarzałe – zostaną zastąpione bardziej elastycznym systemem licencyjnym.
W ramach zmian do celów, które lokalne władze biorą pod uwagę przy wydawaniu zezwoleń licencyjnych, ma zostać dodany nowy element: „promowanie wzrostu gospodarczego”. Oznacza to, że decyzje o przyznaniu licencji czy wydłużeniu godzin pracy pubów będą rozpatrywane również pod kątem ich wpływu na rozwój lokalnej gospodarki.
Premier Keir Starmer podkreślił, że puby są „bijącym sercem brytyjskich społeczności” i ich kondycja wpływa bezpośrednio na stan gospodarki.
– Kiedy nasze lokalne puby prosperują, nasza gospodarka również – powiedział Starmer.
Minister handlu Peter Kyle dodał, że przegląd przepisów ma „przeciąć biurokratyczne węzły” ograniczające rozwój branży gastronomicznej.
Obniżka akcyzy i wsparcie dla małych producentów
Na początku tego roku, rząd brytyjski wprowadził już nowy, niższy podatek akcyzowy na alkohol – na piwo, cydry i wina beczkowe o zawartości alkoholu poniżej 8,5%. Celem ulgi „Draught Relief” było wsparcie sprzedaży alkoholu w barach i pubach, jako bezpiecznych miejscach spożycia trunków. Stawka akcyzy na alkohol została obniżona o 1,7% nominalnie, co odpowiada 5,1% w stosunku do pierwotnych założeń budżetowych. Ulga objęła zarówno alkohole niskoprocentowe (piwa i cydry -> ulga wzrosła z 9,2% do 13,9%) oraz wina i alkohole wysokoprocentowe (z 23% do 26,9%). Dzięki temu przeciętna pinta piwa o mocy 4,5% miała być tańsza o około 1 pensa.
Rząd utrzymał także program Small Producer Relief, który zapewnia preferencyjne stawki akcyzy dla niewielkich producentów alkoholu (poniżej 4500 hektolitrów czystego alkoholu rocznie).
Krytycy ostrzegają, branża liczy na oddech
Choć reforma wzbudza kontrowersje i obawy zarówno ekspertów ds. zdrowia publicznego i organizacji społecznych, jak i rynku gastronomicznego, który obawia się, czy klienci wypełnią lokale w wydłużonych godzinach działalności, jej twórcy przekonują, że to jedyny sposób, by uratować sektor gastronomiczny, który od dekady traci zarówno klientów, jak i miejsca pracy.